Ask me anything
Ładna i sprawnie opowiedziana bajeczka. Dosłownie ładna - tony pięknych ludzi, w zasadzie niemal wszyscy w kadrze byli co najmniej OK. Choć jednak przeciętniacy w getcie (wg napisów w getto, tłumacz nie odmieniał tego słowa, no bo po co) wyraźnie brzydsi, muszą być jakieś zasady. W ramach czepiania się: Amanda Seyfried wygląda olśniewająco, aż nie poznałem, tylko czemu biega w tych niebotycznych szpilkach? Tak niezdrowo, tak niebezpiecznie.
Obejrzałem zachęcony zachętą MRW i absolutnie nie żałuję. Nośna przenośnia (bogacze, 1%, wink wink) która czyniła z każdego kto tylko otworzył usta pretty pun machine. Przy okazji dostrzegamy, jak bardzo mówimy czasem (nawet bardziej niż przestrzenią, okazuje się).
Zabawnym grepsem było wystylizowanie samochodów na amerykańskie lata 60. To o tyle wyrafinowane nawiązanie do Bonnie&Clyde, że film z 1967 cofał akcję do lat 30, ten cofa (wizualnie) do czasu powstanie B&C. Challengery i camaro, buicki i cadillaki, wszystko futureretro. Patrząc na obecne amerykańskie trendy, ta przyszłość już tu zresztą jest. (Podobno miga tam gdzieś Citroen DS, najpiękniejsza limuzyna wszechczasów. Zauważył ktoś?) Piękna replika Jaguara E zrywa nam przy okazji szelki do zawieszania niewiary, bo jeśli już czymś takim spada się w przepaść - bez zapiętych pasów - to nie po to, żeby się ocknąć tam na dole po chwili drzemki z jedną szramą na ramieniu. Wciąż siedząc w fotelu (a fotele bez zagłówków, it’s a replica).
Stylówka getta oraz Kartheiser w znaczącej roli również cofają nas gdzieś pomiędzy 60s a 70s. Nie inaczej gang złych chłopców, jadący na kilometr Mechaniczną Pomarańczą. Bogacze bawią się eklektycznie w stylu francuskim, natomiast pracują w modernizmie a la Mies & Neutra. Czyli wszystko już było, wszyscy naśladujemy przeszłych idoli. Tylko licznik bije bez przerwy, coraz szybciej. Polecam. It’s fun. It’s a quality time.
Po wszystkim pozostaje ważna nauka: nie da się wygrać z systemem. Żyjemy w gigantycznym kasynie; kiedy zaczynamy ogrywać system, ten zmienia reguły. I może jeszcze prawda druga: pieniędzy nie da się już zakopać pod drzewem; to numerki na papierkach, numerki na ekranie, pisk, błysk i ciemność.